Jesteś tutaj

Pielgrzymka na beatyfikację

„Niechby – proszę – dwie części Twego ducha przeszły na mnie!” (2Krl 2, 9)

Z takim mottem w sercu dnia 28 kwietnia bieżącego roku grupa młodzieży z naszej parafii pojechała na pielgrzymkę do Włoch, której centralnym punktem był udział w uroczystościach Beatyfikacji papieża Jana Pawła II. Opiekę nad całością sprawował ksiądz Stanisław Kołakowski. Trasa wycieczki wiodła przez następujące miejsca:

  1. Padwa – Bazylika św. Antoniego oraz kościół św. Justyny, w którym uczestniczyliśmy we Mszy Świętej.
  2. Bolonia – słynny Uniwersytet boloński,  kościół i grób św. Dominika
  3. La Verna – sanktuarium, w którym św. Franciszek otrzymał stygmaty
  4. Rzym – Koloseum, Circo Massimo, a przede wszystkim Bazylika św. Piotra
  5. Piza – krzywa wieża
  6. kąpiel w Morzu Tyrreńskim
  7. Pavia – grób św. Augustyna i św. Boecjusza

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYJAZDU

Oto wspomnienia i refleksje niektórych uczestników pielgrzymki:

Cieszę się, że w tym pamiętnym dniu, kiedy w poczet świętych został włączony nasz wielki rodak, papież Jan Paweł II mogłam być w Rzymie wraz z innymi pielgrzymami. To była wspaniała pielgrzymka, pełna wrażeń, wielkich przeżyć i emocji. Nocne oczekiwanie przed Placem św. Piotra nie było w prawdzie łatwe, ale sama Msza Beatyfikacyjna wynagrodziła mi cały trud minionych godzin. Świadomość tego, w jak pięknym i ważnym wydarzeniu biorę udział była powodem do wzruszenia. Mimo zmęczenia po wieczornym czuwaniu i całonocnym wyczekiwaniu w tłumie na otwarcie Placu św. Piotra, mimo palącego słońca i pragnienia, nawet przez chwilę nie żałowałam tego, że tam jestem. Czułam bliskość Błogosławionego Jana Pawła II.

Nie zawsze da się pod wpływem chwili, na kartce papieru i w kilku zdaniach opisać swoje odczucia i wrażenia, jakie towarzyszyły nam podczas wyjątkowych i pamiętnych chwil. Myślę, że każdy przeżył czas pielgrzymki i samej Beatyfikacji na swój sposób, jednak jestem pewna, że serca wszystkich nas przepełniła radość.

Nadszedł też czas powrotu do domu, do codzienności. Potem oglądanie zdjęć, refleksje, wspomnienia… Już powoli dostrzegam, a jeszcze pewnie przez długi czas będę odkrywać owoce tej pielgrzymki.

Kasia Stach

 

Ten wyjazd był dla mnie czymś bardzo ważnym. Długo na niego czekałam.
Rzym przywitał nas deszczem, ale mimo to humory mieliśmy bardzo dobre.
Udało nam się wejść i poczuć tajemnicę Bazyliki św. Piotra,  a później przeżyć wspaniały spacer ulicami wiecznego miasta. Wieczorem, to dopiero było wyjątkowe czuwanie na Circo Massimo, były wspomnienia i wiele świec. Najlepszy moment nastąpił późną nocą. Najpierw niepewność związana z oczekiwaniem, potem radość wejścia na Plac św. Piotra, w efekcie cudowne uczucie związane z byciem w środku całego wydarzenia, udział we Mszy Świętej Beatyfikacyjnej.

Cała pielgrzymka była wspaniała. Udało nam się dużo zobaczyć a przede wszystkim poczuć ducha Błogosławionego Jana Pawła II. To wydarzenie na długo pozostanie w mojej pamięci.

Olga Zimna

 

Pielgrzymka do Rzymu była spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Od dzieciństwa pragnąłem  być w miejscu, gdzie pochowany jest pierwszy papież - św. Piotr. W moim przypadku hasło pielgrzymki było strzałem w dziesiątkę. Kiedy papież Benedykt  ogłosił błogosławionym Jana Pawła II moje serce rozradowało się i poczułem jakby część Jana Pawła II ogarnęła mnie. Mój patron (gdyż na pierwsze mam Karol, na drugie Jan, na trzecie Paweł) jest błogosławiony. Wiem teraz, że czuwa, że pomoże mi we wszystkim, co robię, a co najważniejsze - pomoże mi w dniu codziennym odkrywać sens Krzyża i Miłości Chrystusowej.

Był to czas całkowicie oddany Panu. Oprócz części duchowej była także cześć turystyczna. Dla mnie Włochy są przepiękne. Rzym, La Verna, Bolonia- na pewno tam wrócę, ale już ze znajomością języka włoskiego.

Za wszystko Chwała Panu!

Karol Molęda